iPad-o-klęska

Jakiś czas temu Apple postanowiło zaprezentować swój nowy produkt – iPada. O tym tablecie spod znaku jabłka słyszymy od połowy zeszłego roku. Kolejne jakże ciekawe urządzenie. Apple postawił sobie za cel, przedstawienie go, jako „złotego środka” pomiędzy netbookiem, notebookiem, i czytnikiem e-booków. Apple postanowiło zrobić własny tablet.

Na oficjalnej stronie Apple czytamy jakie to najnowsze dziecko koncernu jest niesamowite, ach i och. Że ekran o przekątnej 9,7 cala na matrycy IPS (ok, dla mnie to zaleta, bo monitor powinien dobrze prezentować kolory), że iPad ma 13 milimetrów grubości, a waży przy tym 680 gramów. Urządzenie posiada własny procesor, którego producentem jest Apple… Pamięć od 16 do 64 GB wbudowanej pamięci, WiFi, akcelerometr, cyfrowy kompas, głośnik, mikrofon oraz 3,5-milimetrowe wyjście słuchawkowe, czy prawie 10h pracy na baterii… Wszystko pięknie ładnie, ale szczerze mówiąc, jakoś nie przekonuje mnie to do tego, by kupić większego iPoda touch.  Po prostu,  500$ za wersję 16 GB to trochę za dużo jak dla mnie. Gdyby cena była mniejsza – można by pomyśleć, czy stosunek wydajność – cena jest opłacalny. Moim zdaniem, iPad oferuje za mało.

W tym momencie dowiaduję się o tablecie o wdzięcznej nazwie Adam, produkcji indyjskiej firmy Notion Ink. Został zbudowany na platformie nVidia Tegra 2 (wykorzystuje 2-rdzeniowy procesor ARM® CORTEX -A9 MPCORE™, który jest wydajny i energooszczędny, przy jednoczesnym zachowaniu wydajności w odtwarzaniu filmów w HD czy przeglądaniu WWW z zawartością Flash). Ekran tego tabletu został wykonany przez firmę Pixel Qi. Urządzenie jest dosyć niezwykłe i wydaje mi się, że jest o wiele lepszym rozwiązaniem niż jabłkowy tablet.

Notion Ink Adam działa na systemie Google Android, co wydaje mi się dosyć dobrym i wydajnym rozwiązaniem.  Tablet posiada ekran o przekątnej 10,1 cala. Rewolucyjne w tym ekranie jest to, że ma dwa tryby pracy. Jeden, działający jako normalny wyświetlacz LCD z podświetleniem LED, oraz drugim – odblaskowym i mało prądożernym, który przypomina E-Ink, przez co jest dobrze widoczny w każdym świetle. Co prawda, ma to swoje wady (ponieważ ekran nie oddaje tak idealnie barw i kolorów), ale jest o wiele lepszym rozwiązaniem jako urządzenie mobilne. Kolejną wadą jest to, że ekran ma odblaskową powłokę – odbija otoczenie.

Oprócz innowacyjnego ekranu, urządzenie posiada szereg innych ciekawych funkcji *. Np.:

  • kamerę z możliwością obrotu o 180 stopni,
  • długi czas działania baterii – ponad 140h słuchania muzyki lub 16 godzin oglądania filmów w HD,
  • klient e-booków,
  • akcelerometr, czujnik światła,
  • A-GPS,
  • złącze/a USB, czytnik kart pamięci, złącze HDMI, złącze 3,5-milimetrowe Jack do podłączenia słuchawek,
  • łączność WLAN – 802.11 b/g, Bluetooth 2.1 A2DP, WWAN – 3G HSDPA

*wg strony producenta.

Czytając informacje na ten temat w zagranicznych portalach dowiedziałem się, że urządzenie ma mieć cenę w okolicy 325 dolarów, co przy kosztującym prawie 500 dolców iPadzie jest o wiele lepszym rozwiązaniem, nawet patrząc na wady „Adama”.

Podsumowując. Adam w wielu wypadkach rozkłada iPada na łopatki. Również pod względem opłacalności zakupu. Więc dla kogo będzie iPad? Przede wszystkim dla osób zbierających punkty lansu za posiadanie towaru z „jabłuszkiem”, gadżetomaniaków i różnej maści ludzi, dla których wygląd urządzenia jest równie ważny, jak nie ważniejszy jak „zawartość” sprzętu. Będzie też dla osób, które prędzej patrzą, niż myślą o zakupach, więc znając marketingowców Apple, towar się sprzeda. Moim zdaniem iPad ponosi na razie klęskę. Nie wiemy co prawda co przyniesie czas, ale póki co…

A kto wybierze Adama? Myślę że osoby, które szukają ciekawego, wygodnego i wydajnego, ale też mobilnego tabletu. Notion Ink Adam może nie jest idealny jeżeli chodzi o wygląd, może nie ma niektórych ciekawych cech iPada, chociażby lepszego jakościowo ekranu (chodzi mi tu o technologię IPS, ale szczerze mówiąc, wolę dłużej popracować na baterii z gorszym ekranem, niż krócej na lepszym) . Przyda się ludziom, którzy lubią czytać książki (czyli będą go wykorzystywać jako czytnik e-booków) czy też dla blogerów. Fakt-faktem, urządzenie jest jeszcze przeprojektowywane i pewnie będzie ulepszane, ale zobaczymy co z tego wyniknie. ;)

Zapewne znajdą się osoby, które stwierdzą, że żadne z tych rozwiązań im nie pasuje i wybiorą typowy TabletPC, czy też zostaną przy iPhonach, czy netbookach, laptopach itd…

No cóż… ale są to tylko moje przemyślenia. ;)

Internet Explorer 6 i przezroczyste PNG

Ostatnio coraz częściej oprócz samej “fotoszopki” bawię się w front-end. I bawię się, to dobre słowo, bo do profesjonalistów pewnie mi daleko.
Ostatnio miałem problem z używaniem plików PNG, które zawierały przezroczystość, a przeglądarką IE6. Ponieważ nie można totalnie “olać” tej przeglądarki, gdyż nadal korzysta z niej sporo ludzi, musiałem znaleźć jakiś hack na to.

Rozwiązań tego typu jest co najmniej kilka, ale ja postanowiłem się nie rozdrabniać i wybrałem jedno, proste i uniwersalne.

Znalazłem coś takiego jak IE PNG Fix 2.0 Alpha 4. Jest to mały skrypt .htc który rozwiązuje większość problemów z przezroczystością w Internet Explorerze 6. Skrypt działa, przetestowałem, i to jest chyba jedno z lepszych i prostszych rozwiązań jakie znalazłem. Jeżeli miałbym się tego tak naprawdę mocno przyczepić, to jedynie tego, że wymaga dodawania przezroczystego gifa, ale to też da się przeżyć.

Sposób instalacji skryptu jest prosty. Ściągamy paczkę ze strony stąd. Następnie rozpakowywujemy i ze wszystkich plików wybieramy trzy. Mianowicie są to:

  • blank.gif
  • iepngfix.htc
  • iepngfix_tilebg.js

Po wrzuceniu tych plików do głównego folderu z plikiem naszej strony, wystarczy dopisać do CSS następujące linie:

img, div {
behavior: url(iepngfix.htc);
}

To wystarczy, żeby skrypt zadziałał w IE6 jak należy.

PS. Jest to mój pierwszy post tego typu, więc za opinie na temat jak to napisałem będą mile widziane – z góry dzięki. ;)

Oldsql music – Odcinek 7

No i kolejna porcja oldsqlowej muzyki na dziś. Dzisiaj będzie tak w 100% eurodance z lat 90. :) Miłego słuchania. ;)

Captain Jack – Captain Jack

Ace Of Base – All That She Wants

2 Unlimited – Get ready for this

No i mamy nowy rok.

Niektóry powiedzą nareszcie. Nowy rok = nowy początek. Teoretycznie, bo i tak sporo spraw zostawiliśmy za sobą do załatwienia. Niektórzy powiedzą, że niestety. Jesteśmy o rok starsi, o rok do czego bliżej, czy jest to kolejny rok od jakiegoś wydarzenia. Ale do rzeczy.

Oczywiście nowy rok, to przede wszystkim czas podsumowań zeszłego roku i zrobienie założenia na nowy rok. Gdy piszę ten wpis, jest 23. stycznia. Celowo poczekałem z tym wpisem na koniec miesiąca, gdyż chciałem uniknąć porównania, że idę z trendami i zaraz na koniec grudnia/początek stycznia zostawiłem ten standardowy o tej porze temat. Chciałem sobie przemyśleć MÓJ rok 2009. Jak on minął?

Czytaj dalej »

Komentarzy: 2

Oldsql music – Odcinek 6

Ostatnio trochę nawaliłem, jeżeli chodzi o ten kącik. Dlatego muszę to jak najszybciej nadrobić.
Na to, że ostatnio nie pisałem, złożyło się kilknaście czynników, które opiszę w innym wpisie. Teraz bez zbędnego gadania macie następne trzy kawałki do obejrzenia. Trzymajcie się ciepło, tymbardziej, że za oknem temperatura wynosi -17, a temp. odczuwalna nawet -25. Brr…

Culture club – Do you really want to hurt me

Natalie Imbruglia – Torn

Tina Turner – Private Dancer
Tutaj macie bezpośredni link do klipu zamieszczonego na YouTube: Link (autor wyłączył publikowanie na stronach WWW)

Młodzież mnie przeraża

Wiem, powiecie, że dzisiaj się rozpisałem, jak nie wiem co, ale po prostu muszę gdzieś to napisać, żeby dotarło to do ludzi.
Na blipie obserwuję ^wykop. Często są wartościowe rzeczy dodawane, które albo wykopuję albo zakopuję jeżeli nie są. Przed godzinę, może trochę dłużej patrzę i widzę wpis z linkiem pod tytułem 13 latki pobily kolezanke i nagrały calosc na komorce (Cały filmik możecie obejrzeć tutaj. Dzisiaj było o tym w programie UWAGA! tvn’u). Postanowiłem zobaczyć. Zdziwiło mnie to co przeczytałem. Zdziwiło mnie to też, że miało to miejsce w Legionowie, moim mieście.

- Biłam, bo jej nie lubię. Denerwowała mnie – mówi jedna z gimnazjalistek.

Słyszałem już różne rzeczy. Ale tego dawno nie…
Szczerze mówiąc to zatkało mnie. Po prostu zatkało mnie tym zdarzeniem. Dla mnie jest to coś okropnego co wyprawiały te dziewczyny. Patrząc na to trudno nie mówić, że polska młodzież schodzi na coraz niższy poziom. Mam nadzieję, że te dziewczyny spotka zasłużona kara. Bo dawno nie widziałem takiej podłości… Nawet nie mam słów jak to nazwać.

Modernizacja mojego “miejsca pracy”

Ten wpis miał powstać już dawno i nie wiem dlaczego do tej pory nie powstał. Pewnie z braku czasu.

Od dłuższego czasu zbierałem się za modernizację sprzętu w komputerze. Do pracy, wbrew pozorom, potrzebuję wydajnej maszyny, która będzie spełniać moje niemałe wymagania. Działający w jednym czasie Firefox, Photoshop, Komunikator i kilka innych programów sprawiają, że naprawdę łatwo zamulić komputer. Na dodatek potrzebuję duży obszar roboczy. I ten wirtualny i ten prawdziwy pulpit powinny być duże. Oto co udało mi się zmienić przez ostatni rok.

1. Dysk twardy do backupu.

Nowy dysk twardy potrzebny mi był do stworzenia RAID 0. Potrzebuję mieć aktualny backup, aby nic nie stracić. A nie mam ochoty wszystkiego zapisywać na pendrivach czy  marnować miliony płyt. Dokupiłem drugi dysk twardy – Seagate 7200.10 250GB. Zgadza się – może mam tylko 250 GB pojemności, ale mam to o co mi chodziło. Wydajna rzecz.

Obecnie mam w planach wymienić te dwa dyski, na 2x 1TB, aczkolwiek potrzebuję na to odpowiednie fundusze. No i chciałbym mieć jeden dysk SSD (min. 64 GB) tylko na system i programy, aczkolwiek to chyba pozostanie jedynie w strefie marzeń. Ewentualnie zewnętrzny dysk twardy na którym zapisywałbym tylko pracę. Też rozwiązanie… Nie wiem, muszę się zastanowić co lepiej wyjdzie. Bo kasę prędzej czy później (raczej później, ale się nie poddaję) zdobędę.

2. Biurko.

Przy biurku spędzam najwięcej czasu siedząc w domu, wiec chciałem, żeby było duże i przestronne. Więc wypad do IKEI i zdobyłem po niewygórowanej cenie (199 zł) biurko o wymiarach 140cm x 70cm. Wręcz idealne. Co prawda – miało być koloru klon, żeby pasowało do reszty, a zabraliśmy przez przypadek wenge, ale mi to nie przeszkadza. Najważniejsze, że wzorowo spełnia swoją rolę.

3. Monitor.

Na początku roku dostałem CRT Della 17″ w średnim stanie jeżeli chodzi o jego kondycję. Idealnie wyświetlał obraz 1024×768, ale to było dla mnie za mało. Największą rozdzielczością jaką wyświetlał była 1280×1024. Wystarczało mi to przez jakiś czas. Ale chciałem mieć większa przestrzeń roboczą, więc przyniosłem z piwnicy stary CRT 15″ bodajże Daewoo. Dało się pracować w takich warunkach. Na pierwszym monitorze obszar roboczy, a na drugim palety z “fotoszopy”. Ale jednak to też było trochę za mało. Kupiłem nowy monitor. LCD Dell’a 22″ (model 2209WAf) na matrycy e-IPS bodajże. 1680X1080 póki co musi mi zastąpić te dwa monitory. A monitor jest bardzo dobry i jak trochę pozbieram, kupuję drugi. Owszem, miałem drobny problem ze skalibrowaniem monitora na początku, żeby wyświetlał kolory jak ja chcę, a nie jak chce producent, ale już jest ok. No i jeżeli mam się czegoś naprawdę mocno czepiać, to chyba tego, że nie ma skalowania 1:1. Za pomocą sterowników się to odbywa.

4. Karta Graficzna

Wymieniłem GeForce’a 8600GT na Zotac’a GeForce GTX275 – jestem całkowicie zadowolony. Tak pokrótce. Bo co tu dużo gadać, jak skok wydajnościowy jest niesamowicie większy.

Przyznam się, lubię sobie od czasu do czasu pograć w jakieś gry, ale bez przesady. A że by pograć w nowsze gry w rozdzielczości 1680×1080 trzeba mieć już konkretną maszynkę. Nad rozbudową zastanawiam się czy za jakiś czas dokupić drugą taką samą czasem. To jest jeszcze do przemyślenia, tym bardziej, że czeka mnie wymiana procesora, płyty głównej i pamięci. To jest dla mnie priorytet póki co.

5. Dźwięk.

Wymieniłem głośniki. Zamiast korzystać z podłączonych do wieży głośników, kupiłem sobie zestaw głośników 2.1 – Logitech X-230. Świetne głośniki, aczkolwiek nie poznałem pewnie jeszcze ich możliwości do końca przez to, że korzystam ze zintegrowanej karty dźwiękowej. Możliwe, że kiedyś kupi się jakąś kartę dźwiękową Asus’a albo jakieś X-Fi. Nie wiem jeszcze.

Plany rozbudowy? Są, na pewno. Przede wszystkim kupię drugi monitor 22″ i będę miał olbrzymi obszar roboczy 2x 1680 na 1080 pikseli wysokości.

Po drugie – muszę wymienić płytę główną, która trochę niedomaga. Zmienię po prostu platformę na P55 lub X58. A więc nowy procesor, nowa płyta główna i nowe pamięci. Przyda się jak nic. I 2500zł potrzebne na to mniej więcej. Zarobię za kilkanaście lat w tym żółwim tempie, ale no wszechświat należy ponoć do cierpliwych.

Po trzecie. Tablet by mi się przydał. Nie wiem jeszcze jaki tylko, mam nadzieję, że ktoś pomoże mi z wyborem. Ale póki co – brak funduszy. No zobaczymy co z tego będzie.

PS. Podkładka pod mysz by mi się przydała. Duża, czarna, materiałowa – i już wiecie co kupić mi na najbliższą okazję ;)

Życzenia Świąteczne!

Z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia, chciałbym wam wszystkim życzyć przede wszystkim zdrowia, szczęścia, pociechy z dnia codziennego, oraz żebyście cieszyli się z tego co macie i mogli realizować swoje marzenia. “Piniondze” to nie wszystko. A. I mopa elektrycznego. ;)

Pozdrawia Michał “Micosi” Osiński. Wesołych Świąt!

PS. Krótko, bo krótko, ale szczerze aż do bólu. :)

Oldsql music – Odcinek 5.

Wiem, trochę zaniedbałem bloga ostatnio. Wszystko spowodowane było końcem semestru, a więc wyciąganiem ocen. A że już mamy ostatni tydzień – będzie z górki. Dobra. Szybko przechodzę do muzyki. Dzisiejsze propozycje to:

Chris Isaak – Wicked Game

Roxette – It Must Have Been Love (Ze ścieżki dźwiękowej do “Pretty Woman”) :)

Celine Dion – My Heart Will Go On (Ze ścieżki dźwiękowej do “Titanic’a”) :)

Teledysku nie daję, bo chyba wszyscy film kojarzą chociaż. :P

PS. W tym tygodniu będę wiecęj pisał. Więc uważajcie ;)

Kilka przydatnych wtyczek do Firefoxa

(Oczywiście dla ludzi mojego pokroju :P ). Wtyczki, które wybrałem, są przedewszystkim usprawnieniem w pracy grafika, czy webdevelopera, ale często też mogły by się przydać zwykłemu Kowalskiemu. Wybrałem 30 pluginów i rozszerzeń do firefoxa, dzięki którym przeglądanie internetu powinno stać się ciekawsze i prostsze, a praca webdesignera przyjemniejsza. (Nazwy wtyczek/rozszerzeń są linkami do stron, gdzie można zainstalować dodatek)

  1. Window Resizer 1.0

    Przydatne, gdy chcemy zobaczyć, w jakiejś rozdzielczości daną stronę www. Plugin odpowiendnio (640×480, 800×600, 1024×768, 1280×800, 1280×1024, 1600×1200) zmienia szerokość i wysokość okna. Link do wtyczki.
  2. Screengrab
    Zapisuje jako obraz strony WWW. Możemy zapisać to co widać w oknie, całą stronę lub jakiś wycinek. Zapisuje to do pliku, lub do systemowego schowka.
  3. Blipfox
    Plugin firefoxa, umożliwiający pisanie na blipa, bez wchodzenia na stronę. Mimo wszystko zachowuje większość podstawowych funkcjonalności kokpitu.
  4. ColorZilla

    Ten prosty plugin to tak naprawdę wbudowany kroplomierz. Dzięki niemu, możemy w bardzo prosty sposób sprawdzać kolory, a potem kopiować odpowiednie wartości do schowka. I to w wielu różnych formatach.
  5. Brief

    Czytnik RSS do firefoxa. Adresy do subskrybowania pobiera z dodanych do zakładek RSSów.
  6. Cooliris
    Bardzo znany i lubiany dodatek. Tworzy galerię zdjęć w formie ściany. Świetnie się z tego korzysta.
  7. Download Statusbar

    Zamiast korzystać z okna pobierania plików, można by tak ściągane pliki wrzucić do paska na dole. Widać co się ściąga, co ściągneło i zachowuje to przy okazji wszystkie opcje z okna pobierania plików.
  8. DownloadHelper
    Pomaga ściągać filmiki (i nie tylko) z takich serwisów jak YouTube czy DailyMotion (i nie tylko :) ). Również konwertuje.
  9. Fast Dial

    Tworzy stronę, na której w formie miniatur możemy powstawiać najczęściej odwiedzane witryny. Podobne do Speed Dial w Operze.
  10. FlagFox
    Na końcu pasku adresu dodaje flagę. Pokazuje ona, w jakim kraju znajduje się serwer, na którym znajduje się dana strona i dostarcza szybki dostęp do szczegółów lokalizacji i informacji o serwerze. Klikając na ikonę otwiera się Geotool, który dostarcza mapę lokalizacji oraz dodatkowych informacji takich jak ISP i nazwę miasta. Menu kontekstowe również dostarcza szybkiego dostępu do informacji o kraju pochodzenia i posiada możliwość sprawdzenia na kogo strona jest zarejestrowana przez Whois.

    Więcej wtyczek w dalszej części posta. :)
    Czytaj dalej »