Ten wpis miał powstać już dawno i nie wiem dlaczego do tej pory nie powstał. Pewnie z braku czasu.
Od dłuższego czasu zbierałem się za modernizację sprzętu w komputerze. Do pracy, wbrew pozorom, potrzebuję wydajnej maszyny, która będzie spełniać moje niemałe wymagania. Działający w jednym czasie Firefox, Photoshop, Komunikator i kilka innych programów sprawiają, że naprawdę łatwo zamulić komputer. Na dodatek potrzebuję duży obszar roboczy. I ten wirtualny i ten prawdziwy pulpit powinny być duże. Oto co udało mi się zmienić przez ostatni rok.
1. Dysk twardy do backupu.
Nowy dysk twardy potrzebny mi był do stworzenia RAID 0. Potrzebuję mieć aktualny backup, aby nic nie stracić. A nie mam ochoty wszystkiego zapisywać na pendrivach czy marnować miliony płyt. Dokupiłem drugi dysk twardy – Seagate 7200.10 250GB. Zgadza się – może mam tylko 250 GB pojemności, ale mam to o co mi chodziło. Wydajna rzecz.
Obecnie mam w planach wymienić te dwa dyski, na 2x 1TB, aczkolwiek potrzebuję na to odpowiednie fundusze. No i chciałbym mieć jeden dysk SSD (min. 64 GB) tylko na system i programy, aczkolwiek to chyba pozostanie jedynie w strefie marzeń. Ewentualnie zewnętrzny dysk twardy na którym zapisywałbym tylko pracę. Też rozwiązanie… Nie wiem, muszę się zastanowić co lepiej wyjdzie. Bo kasę prędzej czy później (raczej później, ale się nie poddaję) zdobędę.
2. Biurko.
Przy biurku spędzam najwięcej czasu siedząc w domu, wiec chciałem, żeby było duże i przestronne. Więc wypad do IKEI i zdobyłem po niewygórowanej cenie (199 zł) biurko o wymiarach 140cm x 70cm. Wręcz idealne. Co prawda – miało być koloru klon, żeby pasowało do reszty, a zabraliśmy przez przypadek wenge, ale mi to nie przeszkadza. Najważniejsze, że wzorowo spełnia swoją rolę.
3. Monitor.
Na początku roku dostałem CRT Della 17″ w średnim stanie jeżeli chodzi o jego kondycję. Idealnie wyświetlał obraz 1024×768, ale to było dla mnie za mało. Największą rozdzielczością jaką wyświetlał była 1280×1024. Wystarczało mi to przez jakiś czas. Ale chciałem mieć większa przestrzeń roboczą, więc przyniosłem z piwnicy stary CRT 15″ bodajże Daewoo. Dało się pracować w takich warunkach. Na pierwszym monitorze obszar roboczy, a na drugim palety z “fotoszopy”. Ale jednak to też było trochę za mało. Kupiłem nowy monitor. LCD Dell’a 22″ (model 2209WAf) na matrycy e-IPS bodajże. 1680X1080 póki co musi mi zastąpić te dwa monitory. A monitor jest bardzo dobry i jak trochę pozbieram, kupuję drugi. Owszem, miałem drobny problem ze skalibrowaniem monitora na początku, żeby wyświetlał kolory jak ja chcę, a nie jak chce producent, ale już jest ok. No i jeżeli mam się czegoś naprawdę mocno czepiać, to chyba tego, że nie ma skalowania 1:1. Za pomocą sterowników się to odbywa.
4. Karta Graficzna
Wymieniłem GeForce’a 8600GT na Zotac’a GeForce GTX275 – jestem całkowicie zadowolony. Tak pokrótce. Bo co tu dużo gadać, jak skok wydajnościowy jest niesamowicie większy.
Przyznam się, lubię sobie od czasu do czasu pograć w jakieś gry, ale bez przesady. A że by pograć w nowsze gry w rozdzielczości 1680×1080 trzeba mieć już konkretną maszynkę. Nad rozbudową zastanawiam się czy za jakiś czas dokupić drugą taką samą czasem. To jest jeszcze do przemyślenia, tym bardziej, że czeka mnie wymiana procesora, płyty głównej i pamięci. To jest dla mnie priorytet póki co.
5. Dźwięk.
Wymieniłem głośniki. Zamiast korzystać z podłączonych do wieży głośników, kupiłem sobie zestaw głośników 2.1 – Logitech X-230. Świetne głośniki, aczkolwiek nie poznałem pewnie jeszcze ich możliwości do końca przez to, że korzystam ze zintegrowanej karty dźwiękowej. Możliwe, że kiedyś kupi się jakąś kartę dźwiękową Asus’a albo jakieś X-Fi. Nie wiem jeszcze.
Plany rozbudowy? Są, na pewno. Przede wszystkim kupię drugi monitor 22″ i będę miał olbrzymi obszar roboczy 2x 1680 na 1080 pikseli wysokości.
Po drugie – muszę wymienić płytę główną, która trochę niedomaga. Zmienię po prostu platformę na P55 lub X58. A więc nowy procesor, nowa płyta główna i nowe pamięci. Przyda się jak nic. I 2500zł potrzebne na to mniej więcej. Zarobię za kilkanaście lat w tym żółwim tempie, ale no wszechświat należy ponoć do cierpliwych.
Po trzecie. Tablet by mi się przydał. Nie wiem jeszcze jaki tylko, mam nadzieję, że ktoś pomoże mi z wyborem. Ale póki co – brak funduszy. No zobaczymy co z tego będzie.
PS. Podkładka pod mysz by mi się przydała. Duża, czarna, materiałowa – i już wiecie co kupić mi na najbliższą okazję
Zostaw odpowiedź
Używamy Gravatara w komentarzach - zdobądź swój własny!
XHTML: Możesz użyć następujące tagi:
<a href=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>